Przeglądasz kategorię: Uroda i pielęgnacja
Uroda i pielęgnacja

EVELINE INSTA SKIN CARE

Hej kochani!!
Firma EVELINE stworzyła kolekcję INSTA SKIN CARE, o której chciałabym napisać kilka słów, dodając podstawy wieloetatowej pielęgnacji. Dostępnych w tej serii mamy pięć kosmetyków, ja wybrałam na dziś cztery:
-żel do mycia
-tonik do twarzy
-peeling- pasta do twarzy
-żel do zadań specjalnych

Zacznę od pierwszego podstawowego kosmetyku, który zdecydowanie powinien znajdować się w każdej kosmetyczce- produkt do mycia twarzy. Wiele osób używa jednoetapowej pielęgnacji, która zawiera tylko płyn micelarny/ dwufazowy itp. niestety jest to niewystarczające. Płyn do demakijażu jest wstępnym krokiem do usunięcia makijażu, ale musimy pamiętać, że należy go zmyć i oczyścić skórę z resztek make-upu. Nie stosujemy również żelu zamiast płynu, mowa tutaj o pielęgnacji wieloetapowej, o której wstępnie chcę wspomnieć. ŻEL DO MYCIA aplikujemy na zwilżoną skórę, masując omijając okolice oczu. Jest on w formie przyjemnej lekko różowej galaretki. W składzie znajdziemy KONOPIE- których zadaniem jest nawilżyć i odżywić, wzmocnić warstwę lipidową i wyregulować wydzielanie sebum. YUZU, zwane japońskim grejpfrutem (źródło Wit. C), ma działanie antybakteryjne, łagodzące stany zapalne, odświeża pozostawiając skórę elastyczną i napiętą. KWAS SALICYLOWY, głęboko oczyszcza, zwęża pory jak i łagodzi zmiany potrądzikowe. Idealnie myje i oczyszcza, pozostawiając skórę lekko napiętą z naturalnym glow.

Kolejnym ważnym krokiem, którego nie należy pomijać jest stonizowanie skóry. Po każdym kontakcie z wodą powinniśmy zneutralizować i przywrócić naturalne pH, a to właśnie jest główne zadanie toniku.
Eveline proponuje nam taki kosmetyk o dodatkowej właściwości matująco-normalizującej, faktycznie twarz jest matowa, nie świeci się, a nawet pokuszę się o stwierdzenie, że nie przetłuszcza się tak szybko! W składzie również znajdziemy konopie, yuzu, a także KOMBUCHKA- ze względu na działanie detoksykujące dobrze sprawdzi się w walce z trądzikiem, minimalizuje też powstawanie wyprysków czy zaskórników.

Około dwa razy w tygodniu możemy wykonać peeling, aby pozbyć się martwego naskórka i sprawić aby nasza twarz nie tylko była gładsza ale i lepiej przyswajała kosmetyki pielęgnujące. Krok ten możemy wykonać po umyciu twarzy. Konsystencja preparatu lekkiej pasty o kolorze różowym z delikatnymi cząsteczkami peelingującymi. Skóra po peelingu staje się gładsza, odświeżona i lekko napięta bez uczucia ściągnięcia. W składzie znajdziemy konopie, o właściwościach nawilżających, regulujących wydzielanie sebum. Różowa glinka, odpowiedzialna za oczyszczenie i ściągniecie rozrzedzonych porów, sama w sobie jest dobra dla osób z cerą naczynkową jak i wrażliwą. Korund minerał o właściwościach peelingujących. “Odblokowuje pory, głęboko oczyszcza i mechanicznie złuszcza martwe komórki naskórka.” Korund należy do mocniejszych substancji podczas złuszczania naskórka, dlatego używając go “solo” musimy zachować ostrożność! Tutaj nie musimy się bać, lecz zwróćmy uwagę na dokładne jego zmycie.

Żel do zadań specjalnych używany punktowo! Na co możemy stosować preparat?- niedoskonałości, zaczerwienia, wypryski, zaskórniki. Delikatnie wysuszając niedoskonałości, pozbywa się ich w bardzo szybkim czasie. Lekka formuła przeźroczystego żelu, w swoim składzie zawiera konopie, cynk- idealny na stany zapalne, walkę z trądzikiem,  przyspiesza proces apoptozy (obumierania starych i odradzania się nowych komórek skóry) pozwala uniknąć problem zatkanych porów skóry i tworzenia się zaskórników. Kwas salicylowy stosowany miejscowo ma działanie odkażające, przeciwzapalne, redukuje zaskórniki i trądzik! Preparat idealnie sprawdzi się jak kilka dni przed imprezą wyskoczy nam “pryszcz”!!

Koniecznie musicie spróbować i dać mi znać co Wam się najlepiej sprawdziło.!

Uroda i pielęgnacja

NOVACLEAR HYDRO FACIAL FOAM

Używacie pianek do mycia twarzy?
Jeśli jeszcze nie, lub nie macie jeszcze swojej ulubionej, serdecznie zachęcam do zapoznania się z produktem NOVACLEAR, nawilżającą pianką do mycia twarzy z serii HYDRO, do skóry odwodnionej potrzebującej nawilżenia. 

Dla mnie mycie twarzy jest podstawą pielęgnacji, warto pamiętać, że sam płyn do demakijażu i woda nie wystarczy. 
Zacznę od samej budowy produktu. Przyjemna aplikacja połączona z lekkim masażem kolistymi ruchami, mającym na celu subtelne złuszczenie martwego naskórka, usunięcie resztek makijażu, jak i podbudzenie skóry. Mowa tutaj o delikatnej silikonowej szczoteczce, którą po wykonanym zabiegu możemy łatwo umyć, zdezynfekować i zamknąć plastikową nakładką. Bezpośrednio na niej umiejscowiony zostaje produkt po wcześniejszym wstrząśnięciu i naciśnięciu pompki, możemy dozować odpowiednią ilość substancji podczas mycia.

Produkt jest wydajny, gdyż wystarczy jedna pompka do zmycia całej powierzchni skóry twarzy. Piankę zmywamy letnią wodą, osuszamy twarz i aplikujemy ulubione serum, krem pod oczy i na całą buzię, oczywiście aby dopełnić zabieg zalecane jest użyć produkty z tej samej seri HYDRO, gwarantuje to nam lepsze efekty i zdecydowaną poprawę kondycji skóry. 
Po dłuższym stosowaniu kosmetyku, zauważyłam, że twarz jest wygładzona, pozbawiona suchych skórek, szczególnie w okolicach nosa co u mnie jest, a raczej było częstym problemem. Po myciu twarzy często występuje uczucie ściągnięcia i suchości okolic czoła czy policzków, tutaj dzięki kremowej i lekkiej konsystencji, ze średnio i niskocząsteczkowym kwasem hialuronowym, który nawilża wygładza i sprawia, że nasza skóra jest napięta i elastyczna, nie mamy problemu! 
Dla mnie jest to świetny produkt, nawilżenie, złuszczenie, oczyszczenie i przyjemny masaż w jednym!!

Uroda i pielęgnacja

PIERRE RENE eyeshadow palette

WITAM! :* 
Dziś na tapecie mamy osiem paletek firmy Pierre Rene!

 

Nie będę opisywać każdej paletki, aczkolwiek zobaczycie swatche i to jak prezentują się w środku.. 
Zacznę od opakowania– niewielkich rozmiarów, idealne do torebki, kosmetyczki czy w podróż, pudełeczko wytrzymałe z lusterkiem co jest dużym plusem. 

Cienie są świetnie napigmentowane, o lekkiej konsystencji, matowe cienie są trochę suche, ale w niczym to nie przeszkadza! Błyszczące natomiast miękkie wspaniale rozprowadzają się na powiece i dobrze łączą się z innymi produktami. Praca tymi cieniami to czysta przyjemność!

 

Jedną paletą możemy stworzyć cały makijaż oka, dzięki odpowiedniemu dobraniu kolorystycznemu. 
Gama kolorystyczna pozwala nam na makijaże ślubne, dzienne, a nawet bardziej szalone z żółtym, czerwienią czy fioletem 🙂

 

Trwałość cieni na wysokim poziomie, lekko mogą się osypywać, ale wystarczy tylko strzepać nadmiar z pędzelka. Dobrze łączą się wzajemnie jak i z innymi markami kosmetycznymi, więc kolejny plus!
KONIECZNIE MUSICIE POZNAĆ TE CUDA!! Dajcie znać, która dla Was jest najbardziej interesująca :))

Uroda i pielęgnacja

SENSIQUE perfect blush

HEJ HEJ!!
Przychodzę do Was z moimi ostatnimi ulubieńcami od firmy SENSIQUE. Kolekcja dwóch mocno napigmentowanych róży i trzech intensywnych rozświetlaczy. 

Produkty zamknięte w małym poręcznym plastikowym opakowaniu, dzięki swoim rozmiarom są bardzo poręczne, więc możemy zabrać je w podróż! Ze spokojem nie potłuką się w torebce 🙂 
Formuła miękka, pod palcami kremowa, świetnie się rozcierają i stapiają ze skórą, co jest ogromnym plusem! Podczas makijażu można budować ich intensywność nie tworząc przy tym plam.

 

Czy mają minusy?– Jedynie na co musicie uważać to ich intensywna pigmentacja, nabierając produkt na pędzel warto przed aplikacją na twarz lekko strzepać nadmiar i dopiero wtedy aplikować na buzię. 

Zaczynając od róży:
207 precious- delikatny przygaszony odcień brzoskwiniowo różowy o mocnej pigmentacji z dodatkiem połyskujących bardzo malutkich drobinek, które dają efekt świeżej i lekko rozświetlonej buzi
208 sandstone- kolor bardzo zbliżony do poprzednika, nieco bardziej widoczny odcień brzoskwini. Mamy tutaj matową wersję, która po aplikacji na twarz daje nam satynowe wykończenie..

I moje ulubione rozświetlacze..
210 MOON GLOW- numer jeden w mojej kosmetyczce już od dłuższego czasu! Szampański odcień, wpadające w złote tony, kremowa formuła tworząca efekt tafli, daje wspaniały efekt utrzymujący się cały dzień! 
212 COMET GLOW- równie piękny kolor, delikatnie wpadający w jasno różową tonację, pięknie opalizuje na twarzy tak samo jak poprzednik :))
213 GALACTIC GLOW- mamy już ciemniejszy odcień, który najczęściej łącze z bronzerem tworząc rozświetlony makijaż, gdyż jako rozświetlacz na twarz jest mi delikatnie za ciemny. Idealnie sprawdzi się do rozświetlenia dekoltu !! 

Podsumowując, kosmetyki o niskiej cenie i świetnej wysoko półkowej jakości. Serdecznie mogę polecić różę jak i rozświetlacze, trwałość na wysokim poziomie, aplikacja przyjemna i świetny efekt jaki dają na skórze!!  PRODUKTY ZNAJDZIECIE W DROGERII. NATURA 🙂

Uroda i pielęgnacja

MY SECRET HELLO PRINCESS

Hej hej! 
Tytułem wstępu..
Jak już wiele razy wspominałam rozświetlenia nigdy za wiele! 

Przedstawiam Wam dziś produkt firmy MY SECRET, hello princess. Wypiekany rozświetlacz “(melanż 2 odcieni z palety Face Illuminator Powder Palette: Glamour Goddes i Golden Girl),”, o złoto brązowym kolorze w ciepłym odcieniu. 

 

Konsystencja lekka, w dotyku miękka i zdecydowanie mocno napigmentowana! Wystarczy tylko lekkie pociągnięcie pędzlem, a już możemy uzyskać efekt pięknej tafli. 

Możemy używać go do rozświetlania ciała, twarzy, a także jako cienia po powiek. Dobrze sprawdzi się również przy makijażach typu GLOW. U siebie często stosuje go w połączeniu z bronzerem dodaje go na granicy rozświetlacza i kości policzkowej- tym samym łącze dwa produkty trzecim :)))

Jestem pewna, że latem trwale zagości w mojej kosmetyczce również na większe wyjścia czy wakacyjne wyjazdy i sesje zdjęciowe!

Produkt dostępny w drogerii NATURA -> https://www.drogerienatura.pl/