Uroda i pielęgnacja

PIXI GLOW TONIC

Witam Was świetnym produktem od PIXI BEAUTY z serii GLOW!! Glow Tonic nie tylko stanowi element w wieloetapowej pielęgnacji, gdzie musimy stonizować naszą skórę, ale dzięki wzbogaconemu składowi mamy wiele korzyści!

Kwas glikolowy o 5% stężeniu odpowiedzialny za nawilżenie, regenerację skóry, bardzo bezpieczny idealny do stosowania w domowej pielęgnacji, jego zadaniem jest delikatne złuszczenie warstwy rogowej (nie widoczne gołym okiem). “Posiada najmniejszą cząsteczkę spośród wszystkich kwasów AHA, dlatego wykazuje najefektywniejsze działanie.” Dedykowany jest do każdego typu cery. 

Napar z silnego i nęcącego żeń-szenia pobudza krążenie, dzięki czemu nasza skóra staje się elastyczna i pobudzona do tworzenia nowych komórek. Zawarty aloes zatrzymuje wilgoć i przywraca skórze nawilżenie, minimalizując pojawianie się rozszerzonych porów. Ekstrakt z fruktozy i sacharozy daje efekt świetlistości, tworząc iluzję rozświetlenia.
Ważne, aby wspomnieć o tym, iż produkt jest bez alkoholu i nie jest testowany na zwierzętach!

Produkt jak dla mnie genialny! Nie daje uczucia ściągnięcia, lepkiej twarzy czy jakiegokolwiek pieczenia. Po dłuższym okresie stosowania zauważyłam zdecydowaną poprawę skóry twarzy, tzw “kaszka” u mnie w okolicach policzków przy żuchwie zniknęła, okolice stały się gładkie ze świetnych efektem GLOW! Początkowo nie zdawałam sobie sprawy dlaczego moja cera, aż tak się poprawiła, szukałam przyczyny, ale tak to zasługa TONIKU PIXI! Mogę Wam go szczerze polecić, jestem pewna, że zobaczycie poprawę Waszej skóry!!!

Uroda i pielęgnacja

EVELINE INSTA SKIN CARE

Hej kochani!!
Firma EVELINE stworzyła kolekcję INSTA SKIN CARE, o której chciałabym napisać kilka słów, dodając podstawy wieloetatowej pielęgnacji. Dostępnych w tej serii mamy pięć kosmetyków, ja wybrałam na dziś cztery:
-żel do mycia
-tonik do twarzy
-peeling- pasta do twarzy
-żel do zadań specjalnych

Zacznę od pierwszego podstawowego kosmetyku, który zdecydowanie powinien znajdować się w każdej kosmetyczce- produkt do mycia twarzy. Wiele osób używa jednoetapowej pielęgnacji, która zawiera tylko płyn micelarny/ dwufazowy itp. niestety jest to niewystarczające. Płyn do demakijażu jest wstępnym krokiem do usunięcia makijażu, ale musimy pamiętać, że należy go zmyć i oczyścić skórę z resztek make-upu. Nie stosujemy również żelu zamiast płynu, mowa tutaj o pielęgnacji wieloetapowej, o której wstępnie chcę wspomnieć. ŻEL DO MYCIA aplikujemy na zwilżoną skórę, masując omijając okolice oczu. Jest on w formie przyjemnej lekko różowej galaretki. W składzie znajdziemy KONOPIE- których zadaniem jest nawilżyć i odżywić, wzmocnić warstwę lipidową i wyregulować wydzielanie sebum. YUZU, zwane japońskim grejpfrutem (źródło Wit. C), ma działanie antybakteryjne, łagodzące stany zapalne, odświeża pozostawiając skórę elastyczną i napiętą. KWAS SALICYLOWY, głęboko oczyszcza, zwęża pory jak i łagodzi zmiany potrądzikowe. Idealnie myje i oczyszcza, pozostawiając skórę lekko napiętą z naturalnym glow.

Kolejnym ważnym krokiem, którego nie należy pomijać jest stonizowanie skóry. Po każdym kontakcie z wodą powinniśmy zneutralizować i przywrócić naturalne pH, a to właśnie jest główne zadanie toniku.
Eveline proponuje nam taki kosmetyk o dodatkowej właściwości matująco-normalizującej, faktycznie twarz jest matowa, nie świeci się, a nawet pokuszę się o stwierdzenie, że nie przetłuszcza się tak szybko! W składzie również znajdziemy konopie, yuzu, a także KOMBUCHKA- ze względu na działanie detoksykujące dobrze sprawdzi się w walce z trądzikiem, minimalizuje też powstawanie wyprysków czy zaskórników.

Około dwa razy w tygodniu możemy wykonać peeling, aby pozbyć się martwego naskórka i sprawić aby nasza twarz nie tylko była gładsza ale i lepiej przyswajała kosmetyki pielęgnujące. Krok ten możemy wykonać po umyciu twarzy. Konsystencja preparatu lekkiej pasty o kolorze różowym z delikatnymi cząsteczkami peelingującymi. Skóra po peelingu staje się gładsza, odświeżona i lekko napięta bez uczucia ściągnięcia. W składzie znajdziemy konopie, o właściwościach nawilżających, regulujących wydzielanie sebum. Różowa glinka, odpowiedzialna za oczyszczenie i ściągniecie rozrzedzonych porów, sama w sobie jest dobra dla osób z cerą naczynkową jak i wrażliwą. Korund minerał o właściwościach peelingujących. “Odblokowuje pory, głęboko oczyszcza i mechanicznie złuszcza martwe komórki naskórka.” Korund należy do mocniejszych substancji podczas złuszczania naskórka, dlatego używając go “solo” musimy zachować ostrożność! Tutaj nie musimy się bać, lecz zwróćmy uwagę na dokładne jego zmycie.

Żel do zadań specjalnych używany punktowo! Na co możemy stosować preparat?- niedoskonałości, zaczerwienia, wypryski, zaskórniki. Delikatnie wysuszając niedoskonałości, pozbywa się ich w bardzo szybkim czasie. Lekka formuła przeźroczystego żelu, w swoim składzie zawiera konopie, cynk- idealny na stany zapalne, walkę z trądzikiem,  przyspiesza proces apoptozy (obumierania starych i odradzania się nowych komórek skóry) pozwala uniknąć problem zatkanych porów skóry i tworzenia się zaskórników. Kwas salicylowy stosowany miejscowo ma działanie odkażające, przeciwzapalne, redukuje zaskórniki i trądzik! Preparat idealnie sprawdzi się jak kilka dni przed imprezą wyskoczy nam “pryszcz”!!

Koniecznie musicie spróbować i dać mi znać co Wam się najlepiej sprawdziło.!

Paznokcie

BŁĘDY W STYLIZACJI CZĘŚĆ DRUGA

BRAK TUNELU LUB ZACISK NATURALNEGO PAZNOKCIA- i tak źle i tak nie dobrze, więc musimy to rozgraniczyć. Pomogę 🙂
Tunel musi być, to jaki w jakich procentach to kolejny temat na kilka stron.. ale wracając do poprzedniego postu o odpowiedniej budowie krzywej C, APEXIE, liniach bocznych, są to podstawy więc ustalmy jedno tunel ma być! Kolejna sprawa zacisku zaciskarką, czy to poprawne czy idzie to obejść?.. dużo by o tym… Zacisk oczywiście możemy stosować, ale reguła i zasada jest jedna nie zaciskamy naturalnych paznokci, bo znów możemy doprowadzić do onycholizy! Trzeba robić to umiejętnie i w odpowiednim momencie.

NIEUTWRADZENIE PRODUKTÓW = ZŁA LAMPA, ZA KRÓTKO PRODUKT W LAMPIE, ZŁE UŁOŻENIE RĘKI.
Czy każdy podpunkt wiąże się z tematem na dwie strony? Chyba tak, dajcie mi znać może chcecie, abym rozwinęła któryś z tematów? 
Wracając.. nieutwardzone produkty powodują uczulenia, więc dlatego tak ważne jest dopilnowanie aby produkty płynne zostały w pełni spolimeryzowane, czasami żel/ hybryda spływa w lampie jest to zmora chyba każdego stylisty.. nagminnie zdarza się tak, że klientka wyjmując rękę z lampy produkt zamiast na paznokciach ląduje na opuszki, ohh ile wtedy piłowania, kto zna ten wie. 
Często takie sytuacje mają wpływ na trwałość stylizacji, gdzieś nie podpiłujemy, zostawimy ilość utwardzonego produktu gdzieś z boku, bo cieżko jest dojechać pilnikiem, a pózniej tworzy się zapowietrzenie. Ułatwiajmy sobie pracę i naszym stylistom, trzymajmy rękę luźno z rozstawionymi palcami, a kciuka lekko zrotowanego tak aby światło padało na niego z każdej strony, a produkt nie spływał na skórki. Jak piecze wyjmujemy spokojnie nie przyciskając do blatu stołu czy innej powierzchni!

ZA MOCNE WYCIĘCIE SKÓRE, MANICURE KOMBINOWANY= UCZULENIA
Czynników uczuleń jest kilka i gwarantuje Wam, że nie jest to firma, a często nieprawidłowa aplikacja lub ewentualny składnik.  Dlaczego wycinanie skórek może mieć wpływ na uczulenie? Zbyt mocny manicure, owszem ma swoje walory estetyczne niestety nie zawsze jest bezpieczny i nie jest dla każdego. Lepiej nie dojechać lakierem i zostawić lekką przestrzeń, niż zalać czy wjechać w “kieszonkę” kolorem i doprowadzić do uczulenia, nieutwardzenia produktu. 

BRAK UWAŻANIA, NIEDBANIE PODCZAS NOSZENIA STYLIZACJI, traktujmy to jako biżuteria, nie narzędzie..
Oj no ja wiem, że to ciężko.. jak tu nie zdrapać naklejki z biurka, nie rozerwać kartonu czy foli pazurkiem, no coż kusi bo jest szybciej, rozumiem haha :)))) ale w miarę możliwości trzeba dbać nie tylko o samą stylizację żelową/ hybrydową, bo wiadomo, że to często my wpływamy na jej trwałość, obgryzaniem skubaniem itp. Załóżmy, że o tym pamiętamy, więc co jeszcze jest istotne w tym punkcie? Skórki przy wałach lateralnych i oczywiście wale proksymalnym, o które szczególnie należy dbać, odżywiać i nawilżać. Wystarczy, że w wolnej chwili po myciu rąk wmasujecie oliwkę do skórek, kilka razy dziennie naprawdę działa cuda! Pamiętajmy, że paznokcie jest martwym wytworem naskórka, więc nie odżywimy go w żaden sposób, nie wzmocnimy i nic nie sprawi, że nagle stanie się super twardy! Odżywić natomiast możemy go od macierzy, czyli w miejscu gdzie wzrasta nowy paznokieć i tu jest klucz. Podczas zabiegu jak i noszenia stylizacji musimy uważać, aby w żaden sposób nie uszkodzić tej części, gdyż możemy doprowadzić do zdeformowania wyrastającej płytki, a tego nie chcemy! Przeciągnie czasu stylizacji na 5 czy więcej tygodni (o zmoro!) może prowadzić do poważnych złamań, Apex się przesuwa tworząc dźwignię, co prowadzić może do zapowietrzeń w efekcie późniejszych ostrych złamań. 

ZACHOWANIE PODCZAS ZABIEGU
My stylistki coś wiemy o ruszających się klientach na wszystkie strony, ale zazwyczaj jakoś sobie z tym radzimy.
O czym należy pamiętać podczas zabiegu? 
-luźno ręka to podstawa i tego chyba nie trzeba wyjaśniać
-do lampy wkładamy bezpośrednio, nie oglądamy jak wygląda żel/ hybryda tylko szybciutko, przy czym uważamy, aby trafić do lampy nie obok :))
-ręka w lampie to moment bardzo kluczowy dla trwałości i wypiłowania paznokci, swobodnie, palce rozłożone, kciuk lekko zrotowany na prosto aby nic nie spłynęło, nie podnosimy paluszków, cała ręka ma leżeć w lampie. zbierać światło UV,
-jak piecze wyjmujemy, nie panikujemy, jeśli wiemy, że jesteśmy podatne na ból w lampce czy też stylistka zaaplikowała więcej żelu i ostrzega o pieczeniu, wyjmujemy w momencie kiedy zrobi się ciepło, ze spokojem po chwili znów wznawiamy proces polimeryzacji
-nie dotykamy nic! mokry żel, hybryda, kolor, primer, odtłuszczony paznokieć- NIE DOTYKAJ! – ma to ogromny wpływ na trwałość! Jak stylista pozwala okej, nie ma innej opcji musimy wytrwać 🙂

ACETON i TIPSY, ahh moje dwa wrogi i zmory!
Jedyne opcje jakie toleruje to, aceton używany w opcji czyszczenia plam po utwardzonym produkcie i na tym chyba się kończy. Dlaczego lepiej nie używać acetonu? Wiele z Was twierdzi, że jest szybciej, 10 minut w foli z płynem, a poźniej zdzieranie masy patyczkiem, często ostre, mocne i dynamiczne… Ojej serce boli, paznokcie też.. Osobiście twierdzę, że jest to zdecydowanie dłuższy proces, niż ściągnięcie masy pilnikiem czy frezem, oczywiście mowa o poprawnym zdjęciu stylizacji bez zbędnego piłowania płytki (sytuacja jest inna przy akrylu). Po co używać acetonu i ściągać wszystko to zera, a później budować od nowa jeśli cała budowa była okej?- NON SENS
Wspomnę krótko.. Mocząc paznokieć w płynie moczymy również palec i skórki, niszcząc je i wysuszając, rozmiękczamy naturalną płytkę po czym skrobiemy po niej pusherem uszkadzając warstwy korneocytów, w wyniku często mogą pojawiać się białe plamki. 

A na koniec okropne tipsy, niczym wisienka na torcie, tej akurat nie dotykamy haha :)) chyba, że mowa o tipsach na wzorniki/ ćwiczenia, tutaj jak najbardziej korzystamy z tej opcji. No dobra, to o co się przyczepiłam do tych tipsów, dlaczego mówię im definitywnie NIE? Słyszałam już wiele razy, że klientka chce umówić się na tipsy bo ma obgryzione paznokcie i podobno niczym innym się nie da przedłużyć ich z długości, OKEJ, klientka ma prawo, ale my jako stylistyki powinniśmy odradzić tą metodę. JAK PRZEDŁUŻYĆ OBGRYZIONE PAZNOKCIE? Na formie, odpowiednio podcinamy i gotowe! Zdecydowanie będą trwalsze, ładniejsze i co najważniejsze bezpieczne- tak szybko, pewnie znacie już słynną onycholizę tutaj również możemy się z nią spotkać po kontakcie krótkich obgryzionych paznokci i brzydkim tipsem! Miałam się nie rozpisywać, no ale.. podsumowując tipsy już dawno wyszły z modny i użycia, są niepraktyczne, nieestetyczne, niezdrowe często potęgują paznokcie rosnące w dół, no i na końcu nie poprawne pod względem budowy i mało profesjonalne! KONIEC :)))

Powiem Wam, że wspaniale piszę mi się posty na takie tematy więc jeśli macie ochotę poczytać na jakikolwiek temat coś więcej, o onycholizie, macierzy, polimeryzacji i innych cudownych jak dla mnie tematów to koniecznie dajcie mi znać! BUZIAKI 🙂

Paznokcie

BŁĘDY W STYLIZACJI PAZNOKCI

Temat paznokci to temat rzeka, ale chciałabym po krótce jeśli mi się to uda (różnie to bywa) napisać kilka podstawowych zasad i uwag, które są bardzo bardzo ważne, nie tylko ze względów estetycznych ale i zdrowotnych..

PIŁOWANIE WOLNEGO BRZEGU (PRZEZ KLIENTKI)- bardzo częsty problem i niestety mający ogromny wpływ na trwałość stylizacji. Często klientki skracają sobie paznokcie aby przedłużyć czas do następnej wizyty, co w efekcie przynosi często przymus zapisania się szybciej “bo odpadło.. samo”. Mamy tutaj do czynienia z odklejaniem się zabezpieczonej strefy przez jej zniszczenie. Paznokieć jest wtedy jakby podzielony na naturalną płytkę, bazę, kolor i top przez co warstwy te mogą się od siebie odspajać, dając im przestrzeń między sobą. Dajemy możliwość “wejścia” wody, powietrza czy brudu, który wypełni nam “lukę”, a nasza stylizacja może po prostu odpaść, co gorsze może zbierać się brud, a co za tym idzie.. infekcje bakteryjne! 

PIŁOWANIE BOKÓW – ONYCHOLIZA
Podpunkt ten łączy często się z niedopasowaniem kształtu do długości paznokci, czy chęci na siłę wypiłowania “szczupłych paznokci”. Podstawowa wiedza, lub raczej jej brak, czyli piłowanie paznokci naturalnych jak i tych z masą hybrydową/ żelową itp, zaczynając od samego chwytu pilnika po prawidłowe ułożenie go do płytki paznokcia, ma ogromne znaczenie szczególnie “czasowe”. Oczywiście nieprawidłowe wyprowadzenie linii bocznych powoduje osłabienie stylizacji.. Może i odrazu krzywdy sobie nie zrobimy, ale uwierzcie mi na słowo widziałam paznokcie, albo raczej ich szczątki przez niepoprawne wypiłowanie kształtu na siłę. Odklejanie płytki od łożyska, może zacząć się niewinnie i po dłuższym czasie, okej, ale jeśli nie zaradzimy w czas, może być już za późno. O samej chorobie jaką jest onycholiza, może później będzie więcej.. 
Podsumowując, nie upierajmy się na siłę na szczupłe paznokcie jeśli nie idzie, bo lepiej aby były one trochę szersze, a były! NO NIE?..

PRZEPIŁOWANA PŁYTKA (CZERWONA)- OJ BĘDZIE BOLAŁO!
Z góry zaznaczę, że jeśli piecze w lampie to nie zawsze wina przepiłowania czy cieniutkiej płytki 🙂 piecze bo takie są efekty polimeryzacji. Pytanie brzmi jak można doprowadzić do przepiłowania i jakie są tego skutki? Jak już kiedyś pisałam, nieprawidłowe spiłowanie/ zerwanie stylizacji prowadzi do tego, iż nasza płytka staje się cieniutka, miękka jak papier i inne popularne stwierdzenia, które wiele osób używa myśląc o stylizacji światłoutwardzalnej. W tym miejscu jeszcze raz zaznaczę i mam nadzieję, że ostatni ŻEL/HYBRYDA/AKRYL/AKRYL-ŻEL NIE NISZCZY PAZNOKCI :)) a nieprawidłowa aplikacja czy ostre ściągniecie i tutaj mamy do czynienia z przepiłowaniem płytki. Za mocne piłowanie/ frezowanie naturalnego martwego wytworu naskórka, nadmierne starcie warstw daje nam efekt czerwonej bardzo bolesnej płytki. Co zrobić ze zniszczoną płytką paznokciową? Dać jej odrosnąć. O tym czy kłaść na przepiłowaną płytkę żel, odżywkę czy inne substancję utwardzające to dłuższy temat, ale i tak i nie, powodów jest wiele, a mogłabym się rozpisać na kolejne trzy strony, naprawdę :))).. Krótko odpowiem, może warto wybrać produkt który ją wzmocni, nie uszkodzi mocniej, nie będzie piekł, a da jej odrosnąć – POLYGEL..

NIEDOPASOWANIE KSZTAŁTU DO DŁUGOŚCI, tutaj mamy bezpośrednie połączenie z przepiłowaniem boków, bo na tym chciałabym się skupić, nie będę rozpisywać się o tym do jakiej płytki jaki kształt itp.. Chciałabym się skupić na tym jaki może mieć wpływ niedopasowany kształt związany z długością stylizacji. Pierwszym są względy estetyczne, myślę, że wiele z Was zna powiedzenie “krótkie, ale szpice” i nie trzeba chyba tego tłumaczyć! Tak nie robimy! PS. krótkiej “trumience” też mówimy nie! Drugie, nie wyszczuplajcie na siłę, krótkich paznokci bo tak jak wspominałam możecie doprowadzić do onycholizy, więc mamy tutaj względy zdrowotne łączące się z estetyką. 


BRAK PODSTAWOWEJ BUDOWY- kolejny temat rzeka, mogłabym o tym pisać i pisać, ale nie o to tu chodzi, ma być krótko i konkretnie. Zasady muszą być zachowane i wiem, bo czasem to słyszę -proszę zlikwidować tę górkę, proszę szczuplejsze, nie chce takich grubych tylko płaskie, nie chcę tunelu bo mi nie wygodnie.. Ale kochani, to musi być! Owszem, kiedyś myślano, że tym grubszy paznokcie tym trwalszy, ale tak nie jest, co nieznaczny, że może być cieniutki estetyczny i trwały. Wiem, że wiele klientek boi się tzw. “ulanych plastelinek” byle nalać, zalać i gotowe, ale to, że mamy APEX to nie oznacza, że jest gruby brzydki i okrągły :))
Krótko- Prawidłowa budowa jest podstawą, prawidłowej stylizacji- czy muszę pisać więcej? 

Wyszło jak zwykle, miało być krótko, no ale co ja poradzę, że na ten temat nie idzie hah? Żeby Was nie zamęczyć w jednym poście, będzie druga część. WYCZEKUJCIE 🙂

Uroda i pielęgnacja

NOVACLEAR HYDRO FACIAL FOAM

Używacie pianek do mycia twarzy?
Jeśli jeszcze nie, lub nie macie jeszcze swojej ulubionej, serdecznie zachęcam do zapoznania się z produktem NOVACLEAR, nawilżającą pianką do mycia twarzy z serii HYDRO, do skóry odwodnionej potrzebującej nawilżenia. 

Dla mnie mycie twarzy jest podstawą pielęgnacji, warto pamiętać, że sam płyn do demakijażu i woda nie wystarczy. 
Zacznę od samej budowy produktu. Przyjemna aplikacja połączona z lekkim masażem kolistymi ruchami, mającym na celu subtelne złuszczenie martwego naskórka, usunięcie resztek makijażu, jak i podbudzenie skóry. Mowa tutaj o delikatnej silikonowej szczoteczce, którą po wykonanym zabiegu możemy łatwo umyć, zdezynfekować i zamknąć plastikową nakładką. Bezpośrednio na niej umiejscowiony zostaje produkt po wcześniejszym wstrząśnięciu i naciśnięciu pompki, możemy dozować odpowiednią ilość substancji podczas mycia.

Produkt jest wydajny, gdyż wystarczy jedna pompka do zmycia całej powierzchni skóry twarzy. Piankę zmywamy letnią wodą, osuszamy twarz i aplikujemy ulubione serum, krem pod oczy i na całą buzię, oczywiście aby dopełnić zabieg zalecane jest użyć produkty z tej samej seri HYDRO, gwarantuje to nam lepsze efekty i zdecydowaną poprawę kondycji skóry. 
Po dłuższym stosowaniu kosmetyku, zauważyłam, że twarz jest wygładzona, pozbawiona suchych skórek, szczególnie w okolicach nosa co u mnie jest, a raczej było częstym problemem. Po myciu twarzy często występuje uczucie ściągnięcia i suchości okolic czoła czy policzków, tutaj dzięki kremowej i lekkiej konsystencji, ze średnio i niskocząsteczkowym kwasem hialuronowym, który nawilża wygładza i sprawia, że nasza skóra jest napięta i elastyczna, nie mamy problemu! 
Dla mnie jest to świetny produkt, nawilżenie, złuszczenie, oczyszczenie i przyjemny masaż w jednym!!